Katowice - Portal.Katowice.pl - portal miasta Katowice

Krzyż w panewnickim lesie. Tak znikają nasze zabytki...

2021-11-14

Zniszczono figurę Chrystusa w Panewnikach. Z naszej przestrzeni zniknął ważny zabytek, niemal 220 letni! Jak mało jest u nas tak starych obiektów, nawet murowanych, nie trzeba przekonywać. Zostaliśmy z niego okradzeni.

Co jest zabytkiem Katowic? 50-letni "Spodek", 100-letni Nikiszowiec, a może te najstarsze kamienne resztki katowickiego folwarku, które zniknęły 20 lat temu wraz z wyburzeniami pod budowę "Altusa". To wszystko jest młode przy krzyżu z panewnickiego lasu. Ten miał prawie 220 lat - przeżył nie tylko wojujący komunizm, obie wojny światowe, ale nawet wyprawę wojsk Napoleona zmierzających na Rosję. Nie przeżył współczesności.

"Krzyże zwykle stawia się przy drogach, ale ten, choć ogromny, stoi daleko od najbliższej, nawet nie drogi, ale leśnej ścieżki. Jego zzieleniały ze starości kształt zlewa się z drzewami i jest praktycznie niezauważalny dla tego, kto nie wie gdzie szukać... Kto zatem i kiedy wystawił go w tym odludnym miejscu z którego do najbliższych zabudowań jest w każdą stronę po kilka kilometrów? Powiada się w Panewnikach, że to pewien leśniczy, dawno temu, jeszcze na początku XIX wieku chciał w ten sposób odkupić swoje winy i uwolnić się od ducha kobiety, którą tu zabił. Nikt nie wie czy to prawda, ale ta historia, przekazywana z pokolenia na pokolenie do dziś odstrasza wielu od samotnych wędrówek po okolicy." - PortierBlog

Krzyż w oryginalnym stanie sprzed dwóch wieków stał w lesie jeszcze chwilę temu. Jego wygląd był niesamowity. Szczególnie, że można było na nim wyraźnie zaobserwować wiek jaki miał. Czas odcisnął na nim piętno, które stało się wartością samą w sobie. Zmurszałe belki krzyża, sfatygowana figura. I ta ponura historia powstania krzyża... zatrważająca krew w żyłach u każdego, który stanął przed nim w samym środku gęstego lasu...

Teraz nic już z tego nie zostało. Krzyż zniszczono. Już same belki krzyża, ogromne, ponad 200-letnie, były cenne. A te zamieniono na nowe, z kuriozalnym roślinnym zdobieniem, rok temu. Trudno tu oceniać intencję, ale to wykonanie... wraz z wyłożeniem kostkami... w środku lasu? Zatem klimat miejsca zniszczono doszczętnie już wcześniej. Teraz zniszczono figurę... Na nowych belkach przetrwała ledwie kilka miesięcy.

Wciąż mamy nadzieję, że oryginalne belki krzyża, może części figury, leżą gdzieś u konserwatora na placu. Może zobaczymy ten krzyż, albo jakieś jego wspomnienie w ołtarzu budowanego właśnie kościoła w Starych Panewnikach. Oby.

Poznaj legendę krzyża z 1806 roku:

Jak niezwykły był to krzyż?

Przeglądając przedwojenny zbiór Richarda Kühnaua "Górnośląskie opowieści (Oberschlesiche Sagen)", zwróciłem uwagę na tekst, który dotyczy naszych okolic. Z tej samej książki pochodzi legenda o zaginionym klasztorze, zamieszczona w pracy wybitnego historyka Śląska Ludwika Musioła na temat Ligoty i Panewnik; to podanie zostało jednak zupełnie przez niego pominięte. Może któryś z czytelników zna losy tego krzyża, będącego - jak wynika z poniższego przekazu - prawdziwym dziełem sztuki? A może ktoś zna szczegóły tej historii, o której żywo dyskutowano na początku XX wieku czyli 100 lat po dokonaniu zbrodni?

W lesie łączącym Panewniki i Mikołów, w miejscu wywózki drewna stoi krzyż belkowy, który zwraca uwagę swoją formą i detalami. Wykonany z kutego żelaza wizerunek Chrystusa świadczy o artystycznym guście wykształconego człowieka. Jego prosty i klasyczny wygląd nie mieści się w ramach powszechnie panującego stylu. Miejscowi powiadają, że ciągle w porze nocnej w pobliżu krzyża krąży duch. A i wieczorami kobiety drżą na myśl o samotnej przechadzce w tej okolicy. W związku z tym krzyżem, na którego cokole widnieje data - 1806 - opowiada się tu następującą historię: wiele lat temu pewien leśniczy pokochał dziewczynę z ludu. Ich miłość trwała długo, jednak po pewnym czasie stała się ona dla niego zbyt uciążliwa. Odtrącił swą ukochaną i zaręczył się z córką bogatego gospodarza. Jego pierwsza miłość zaczęła go nachodzić i dopominać się o małżeństwo. Jako że leśniczy nie mógł sobie z nią poradzić, zwabił dziewczynę do lasu, który wówczas nie był jeszcze tak gęsty. W pewnym ustronnym miejscu zastrzelił swoją byłą kochankę i tam zakopał jej ciało. Od tej pory nawet na chwilę nie zaznał spokoju, bowiem już wszędzie stawała mu przed oczyma dusza zamordowanej. Chcąc odpokutować za swój grzech, kazał postawić w tym miejscu krzyż. Duch ofiary jednak do tej pory nie zaznał spokoju. Ta historia jest w Panewnikach jeszcze ciągle żywa. (1911 r.)

za: Krystian Węgrzynek (opencaching.pl)

Uwaga lokalizacyjna

Administracyjnie ten obszar panewnickiego lasu leży w granicach miasta Mikołów, które rozciągnięto o tereny leśne aż pod zabudowania Starych Panewnik. Odrębną ciekawostką jest, że niegdyś cały ten obszar, czyli zarówno Mikołów, jak i katowickie obecnie Panewniki, Ligota, Piotrowice i Ochojec podlegały administracyjnie Pszczynie, należąc do powiatu pszczyńskiego. Ligota nosiła pierwotnie nazwę Ligota Pszczyńska. Panewniki włączono do Katowic dopiero w 1951 roku.


Fotografie: Jacek Wieczorek, Ryszard Rysiek, Józef Drabek

  Napisz co o tym sądzisz na naszym FB →

RED, Fot. YouTube PortierBlog




 Katowice - Portal.Katowice.pl - portal miasta Katowice 


Promujemy

Old Timers Garage Katowice
Muzeum Śląskie Katowice
Kino Kosmos Katowice
Rondo Sztuki Katowice
Filharmonia Śląska Katowice
Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia Katowice
Biuro Wystaw Artystycznych Katowice
Muzeum Historii Katowic